piątek, 4 maja 2012

Fashion Week Poland 2012 Łódź

Witam Was kochani ! ;)

Dziś tak jak obiecałam w poprzedniej notce kilka zdjęć z Fashion Week'u ;)
To wydarzenie naładowało moją głowę mnóstwem inspiracji i ciekawych rozwiązań. Każdemu kto interesuje się modą i fotografią polecam udział w tej imprezie. Uczestnicy imprezy są absolutnie niesamowici i wyjątkowi. Nie ma żadnych ograniczeń i uprzedzeń , po prostu wolność stylu. Za rok również się tam pojawimy, tym razem również na pokazach ;)

Niestety nie mam zdjęć outfitu z tego wyjazdu ani mojego ani mojego chłopaka przez co troszeczkę ubolewam. Mam za to zdjęcia z podróży , kilku ciekawych faktur oraz tego co wpadło mi w oko. 


PODRÓŻ








FASHION WEEK













Na koniec mam jeszcze jedno zabawne zdjęcie. Jedna z blogerek wpadła na bardzo oryginalny sposób promowania swojego bloga ;D
Gratuluję kreatywności ;D

Pogoda nam się powoli psuje, majówka dobiega końca , ale pomimo tego nie opuszcza mnie dobry nastrój. 
Być może za chwilę ruszę na łowy do secondhandu ;)  

Jeżeli macie jakieś propozycje postów lub pytania zapraszam do komentowania. Buziaki ;*



niedziela, 29 kwietnia 2012

Letnie inspiracje

Wiem, wiem jestem bardzo nieobowiązkowa i nie dotrzymuję obietnic. Fakt, ale teraz mam wolne więc postaram się to nadrobić ;)
Z racji ,że tydzień temu byłam na Fashion Week'u kolejną notkę poświęcę tejże tematyce ;)
Dziś mam dla Was stylizację i moje 2 nowe ciuchowe nabytki. Coś naskrobię też o kosmetykach, które podbiły moje serce. Zatem witam i zaczynamy ;D !

Na początek obiecana przeze mnie stylizacja outfitowa ; ) z 18stki mojego chłopaka




bluzka - secondhand
spódniczka - Stradivarius 
pasek- Orsay
torebka - secondhand


I jeszcze jedna ciuchowa zdobycz ;

kombinezon : H&M

Napiszcie czy Wam się podobają ;)  Ostatnio trafiłam na 2 cudowne kremy. 

Krem do twarzy z Avonu. Pomimo tego,że wiele osób uważa, iż kremy kupowane w Avonie są słabe, przereklamowane i nieskuteczne to ja jakoś nigdy się jeszcze nie zawiodłam. A ten krem uważam za totalne odkrycie i moje nowe uzależnienie. Jego konsystencja jest idealna, wystarczy mała ilość kremu by rozprowadzić go na całej twarzy. Jego największym plusem jest zapach miodu i mleka. Skóra po regularnym stosowaniu staje się delikatna.
cena: ok. 5 zł (kupiłam go w promocji)



Kolejny krem od którego się uzależniłam przez jego zapach to krem z Joanny. Lubię kosmetyki z tej firmy. Krem można dostać też w wersji waniliowej i czekoladowej , zapachy są naprawdę fantastyczne, aczkolwiek nie spełnia do końca swojej podstawowej funkcji, nie nawilża wystarczająco dłoni. Już po kilku minutach znów mamy uczucie suchych dłoni. Ja jednak i tak będę go kupowała ze względu na zapach ;)
cena : ok. 7 zł

A na koniec kilka pudełek , którymi postanowiłam udekorować pokój. Nie ukrywam dzięki temu pozbyłam się wielu rupieci z widoku ;D

Jedno pudełeczko postanowiłam zrobić sama i wyszło mi oto takie cacko :

A te kupiłam w Castoramie za grosze



Przy okazji chciałabym Wam polecić bloga, który nie rządzi się żadnymi prawami jak sama nazwa na to wskakuje. Znajdziecie tam wiele inspiracji, ciekawostek i uwaga uwaga przepisów kulinarnych ;) Zapraszam na bloga mojego chłopaka : http://deletephilosophy.blogspot.com/

Trzymajcie się i życzę Wam udanej Majówki! ;**





poniedziałek, 16 kwietnia 2012

długa przerwa

Przepraszam wszystkich za tak długą przerwę w pisaniu. Ostatnio dużo się dzieje i nie miałam czasu porządnie zabrać się do napisania notki. Mam wiele Wam do pokazania w tym kilka ciekawych,nowych nabytków. Niestety dzisiaj nie dam rady już nic skleić ,gdyż jestem nadzwyczajniej w świecie zmęczona. Notka pojawi się jutro ;) 

A to mała zapowiedź stylizacji outfitowej ;D :


buziaki i do jutra ! ;*

niedziela, 4 marca 2012

Kosmetykowo

Dość długo mnie tutaj nie było, ale cóż ferie się skończyły i znów mam mało czasu... Niestety. Pocieszający jest jednak fakt ,że ten weekend jest wyjątkowo słoneczny , co bardzo mnie cieszy ;) Też czujecie już wiosnę?

Dzisiejszą notkę poświęcę kosmetykom , które ostatnio złowiłam. Dobre nie musi być drogie i to potwierdzą poniższe pozycje ;) Nie wszystkie z nich zdążyłam jeszcze przetestować.

 1. Mleczko do ciała dla niemowląt i dzieci
Jeżeli macie delikatną, suchą skórę a w dodatku jesteście alergikami to musicie je mieć. Już od dłuższego czasu zastanawiałam się nad jego kupnem i nie żałuję. Jest hipoalergiczne, świetnie nawilża i pachnie.
cena: 14,90 zł

2. Krem do rąk
To już kolejny krem , z którym wiązałam duże nadzieje poprawy wyglądu mojej skóry na dłoniach. Tym razem jednak nie zawiodłam się.Krem jest wyprodukowany na bazie receptury szwajcarskiej tak samo jak odżywka do paznokci, o której wspominałam kiedyś.  Świetnie odżywia skórę, dobrze wsiąka , nie pozostawia tłustej warstwy. Po za tym ma podwójne zastosowanie : jest do rąk i paznokci.
cena: ok. 5/6 zł

3. Żel do twarzy

Używałam go dopiero 2 razy , więc dużo nie mogę o nim powiedzieć. Na pewno sprawdza się jeżeli chodzi o zmywanie makijażu, nie potrzebujemy już używać po nim mleczka. Nie ma żadnego specyficznego zapachu co mnie akurat cieszy. Jego zadaniem jest również nawilżać twarz, ale o tym czy spełnia tą funkcję przekonam się dopiero za pewien czas. Jest delikatny, nie podrażnia skóry i daje uczucie świeżości.

4. Krem do stóp
 Po zimie moje stopy nie są w najlepszej kondycji i dlatego sięgam po tego typu preparaty. Krem odbudowuje popękane, szorstkie i suche stopy, zwłaszcza pięty. Używam go od kilku dni i na razie znacznej poprawy nie widać. Jednakże nie poddaję się, tego typu kosmetyki potrzebują więcej czasu, by poprawić kondycję naszej skóry. Zapach kremu nie jest najprzyjemniejszy, ale jego zadaniem nie jest pachnieć tylko działać ;) Minusem jest także mała tubka kremu, bo tylko 75 ml. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy.
cena: 8,99 zł

5. Lakier do paznokci
Lakier, którym jestem zachwycona zarówno ze względu na jego cenę jak i na trwałość. Zdjęcie robiłam dziś a paznokcie malowałam jedną warstwą 3 dni temu tym właśnie lakierem ; )  Czasem drogie lakiery są znacznie mniej trwałe, więc po co przepłacać?
cena: 3 zł 

 Na koniec jeszcze mój własnoręcznie wykonany kłos ;) Podobają Wam się takie fryzury?
Jeżeli macie jakieś pytania bądź też chcecie mi zaproponować temat kolejnego posta to  piszcie w komentarzach , bądź na e-mail podany po prawej stronie w rubryce "o mnie".
Korzystajcie z ostatków weekendu , buziaki ; *

poniedziałek, 20 lutego 2012

nocny post

Pomimo tego, iż jest już prawie pierwsza w nocy postanowiłam dodać notkę, gdyż mój mąż zmobilizował mnie do kilku stylizacji , przy czym był moim fotografem i stylistą ! ;D Własnoręcznie oraz samodzielnie wykonał makijaż do zdjęć , nieprawdopodobne czyż nie? ;>
Zaraz zamierzamy zabrać się za oglądanie filmu i będzie to prawdopodobnie "Dziewczyna z tatuażem" lub "O północy w Paryżu" czyli dość świeże hity kinowe. Na razie wspomagamy się zielonymi herbatkami po południowym obżarstwie ;)

 Stylizacja będzie 'aż' jedna ;D




koszula - second hand , spodnie - Pull and Bear,  torebka- Orsay






i tak przy okazji torebeczka którą ubóstwiam
New Yorker ;)


Mam nadzieję,że chociaż troszeczkę się Wam podoba;) Komentujcie jeżeli macie jakieś spostrzeżenia, uwagi, pomysły na kolejne notki. Odwiedzam blogi wszystkim komentujących.

A teraz na koniec jeszcze dwa nasze zdjęcia robione w przerwach między zdjęciami na bloga ;)
mąż, fotograf, stylista , makijażysta  i cudowny kucharz ;)



jeżeli macie jakieś pytania zapraszam również na FORMSPRING
Miłej nocki, buziaki ;*





niedziela, 19 lutego 2012

Water marble

Wiem,że jest już dość późno, ale nie mogłam się zabrać wcześniej do napisania czegokolwiek. Notka będzie krótka, gdyż nie najlepiej się czuję, ale mam nadzieję,że się spodoba. Dwa dni temu totalnie przez przypadek przeczytałam gdzieś o ciekawej technice malowania paznokci a mianowicie: water marble. Są to tak jakby wodne wzorki na paznokciach. Brzmi interesująco czyż nie? ; ) 
Do wykonania potrzebujemy kilka kolorów lakierów, kubeczek z wodą (najlepiej jakiś stary, gdyż upaprze się on nam w lakierach) , taśmę oraz jakiś patyczek i ja osobiście używałam jeszcze patyczków kosmetycznych do uszu zaraz wytłumaczę dla czego ;)
+Żeby udało nam się wykonać w miarę dobrze wzorki potrzebujemy dość nowych lakierów, które mają bardzo płynną konsystencję. 

1. Nakładamy na paznokcie bazę (kolor może być dowolny, wszystko zależy od naszej inwencji twórczej)
2.Obklejamy palec taśmą, tak aby po włożeniu go do wody , tylko paznokieć się zamoczył.
3. Odkręcamy wszystkie lakiery i szybkimi , płynnymi ruchami robimy kropki na wodzie, jedna na drugiej. Wiem,że ciężko jest to sobie wyobrazić , dlatego wklejam zdjęcie.
Powstaje nam coś w tym stylu : 

4.Patyczkiem robimy sobie dowolne wzory z powstałych plam, a następnie zanurzamy w tym palec.
5. Nie wyjmując palca z wody wolną ręką zbieramy lakier, który nie przykleił się do paznokcia i w tym momencie potrzebujemy patyczków kosmetycznych. Zanurzamy go w wodzie i wykonując kuliste ruchy pozbywamy się resztek lakieru.
6. Odklejamy taśmę i zabieramy się za kolejny paznokieć ;)

Technika jest bardzo ciekawa, ale wymaga cierpliwości i precyzji. Sama oczywiście też spróbowałam i oto efekty:
Wiem,że nie wygląda to zachwycająco, ale robiłam to na szybko i pierwszy raz.
Żeby lepiej pojąć tą technikę zajrzyjcie na YT i obejrzyjcie filmiki instruktażowe.

Po za tym, poszukiwałam ostatnio jakiegoś dobrego żelu pod prysznic dla alergików i może nie jest to typowo żel hipoalergiczny, ale już go polubiłam :

Używam go od dwóch dni także dużo powiedzieć o nim nie mogę. Jednakże jego zadaniem jest dbać o skórę wrażliwą i delikatną. Mnie osobiście nie uczula, ma ładny, delikatny zapach oraz faktycznie nawilża skórę.

A teraz uciekam do łóżka, muszę się wyspać porządnie, bo od jutra znów zaczynam leczenie mojej alergii wrr.. tym razem pokonały mnie roztocza. 
Buziaki , trzymajcie się ;*

środa, 15 lutego 2012

komplikacje

Wiem,że dość długo nie dawałam znaku życia, ale jakoś nie mogłam znaleźć chwili by coś tutaj wyskrobać. Ostatnio jestem bardzo zabiegana, ale spędzam dużo czasu z kimś bardzo ważnym dla mnie i to mnie cieszy ;)

Wczorajsze walentynki były jedyne w swoim rodzaju, pierwsze takie spędzone z kimś kogo kocham ;) uroczysty obiad, a raczej kolacja , świeczki, wino ;) ja też się postarałam i zrobiłam serduszkowy tort. Pokazałabym Wam zdjęcia, ale robiłam je iPhonem,a on niestety nie chce połączyć sie z kompem... W ogóle wszystko dziś uniemożliwia mi dodanie w miarę ogarniętej notki, gdyż nawet aparat mi szwankuje i będę musiała posłużyć się zdjęciami z internetu, no cóż. Bynajmniej postaram się ;D

Ostatnio w moje ręce wpadła ta oto odżywka do paznokci, gdyż miałam z nimi dość poważne problemy:


 Opinia: Stosuję go od 6 dni, na pożądany efekt trzeba poczekać do minimum 10 dni użytkowania, ale ja już  zaobserwowałam kilka pozytywnych zmian ;) Przede wszystkim paznokcie się wzmocniły, nie są już takie kruche,a z tym miałam największy problem. Miałam nadzieję, że bardziej poprawi się kondycja mojej płytki tzn. , że nie będą takie matowe, ale może to tylko kwestia czasu. To co mnie cieszy to fakt, iż naprawdę szybciej rosną. Szczerze mówiąc kupując odżywkę nie wierzyłam, że podziała wzrost paznokci. Jeżeli chodzi o jej wygląd to po nałożeniu wcale nie jest biała (kolor delikatnie ujawnia się po nałożeniu 3/4 warstwy).                Oceniam ją bardzo pozytywnie i polecam.
 Cena : 9,49 zł

Drugim kosmetykiem, który pokochałam i wiem, że już się z nim nie rozstanę jest szampon dla dzieci firmy Babydream :
Opinia: Szampon stosuję od ok. 2 tygodni i efekt jest cudowny. Włosy nabrały blasku, są delikatne w dotyku i mają śliczny zapach. Nie muszę już nawet używać tyle odżywek co kiedyś, by uzyskać pożądany efekt. Szampon  ma 250 mln, ale jest dość wydajny.

Cena: 4,19 zł 








Dzisiaj króciutko, bo tak jak napisałam wyżej pojawiły się spore komplikacje... :(
Jeżeli macie jakieś pytania piszcie w komentarzach lub bezpośrednia na e-mail.
Buziaki, trzymajcie się ;*
trampki/rajstopy H&M , kardigan Orsay, okulary Reserved